Polski lombard

W Polsce działa piętnaście tysięcy lombardów. Jednak mało, kto wie, że w Siemianowicach Śląskich znajduje się największy tego typu obiekt w Europie: kilka ogromnych hal, miliony przedmiotów na sprzedaż, kilkaset transakcji dziennie. Właścicielami tej „ostatniej deski ratunku” dla złaknionych szybkiej gotówki są Pani Jolanta i jej dwaj synowie – Kamil i Łukasz. Klientów fachowo obsługują najlepsi na Śląsku handlarze – „Złoty” i Waluś oraz antykwariusz i rzeczoznawca – Kazimierz. A mają, co sprzedawać. Największe w Europie hale wypełnione są najrozmaitszymi przedmiotami o różnej wartości. Od zabytkowego dębowego baru po amerykańską maszynkę do wybijania nieśmiertelników, specjalistycznego zegara dla gołębiarzy, po monety i górniczy mundur galowy, bogato rzeźbione dębowe wyposażenie baru a nawet przedwojenne wydanie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera.

Zobacz więcej