oglądaj

Na ratunek 112 - Odcinek 119

Szymon, Piotrek i Jacek są zapalonymi graczami w paintball. Tego dnia ustalili, że tematem przewodnim będzie akcja komandosów w trudnym terenie. Znaleźli lokację - stary, opuszczony budynek. Przywieźli stroje (mundury moro), kaski, karabiny-markery. W pewnym momencie Piotrek rzucił: a może dzisiaj bez kasków? Tak, dla adrenaliny?! Koledzy z miejsca podchwycili tę myśl. Zabawa ruszyła… Niestety, w ferworze gry Szymon, kryjąc się przed kolegą z drużyny, spada z dużej wysokości i traci przytomność. Nie mógł wołać o pomoc. Koledzy dopiero po pewnym czasie orientują się, że coś jest nie tak, zaczynają go szukać. W końcu znajdują. Szymon jest nieprzytomny i krwawi z głowy. Koledzy dzwonią pod numer alarmowy 112… Druga opowieść w tym odcinku. Kobieta wpuszcza do domu mężczyznę z krwawiącą raną w boku. Ranny twierdzi, że przewrócił się tuż obok na rowerze. Kobieta dzwoni pod numer alarmowy 112 i operator każe jej zatamować krwawienie. Kobieta daje rannemu plaster i bandaż, krew jednak nie przestaje płynąć. Mężczyzna traci przytomność. Kobieta odkrywa, że ranny ma dziurę w boku i razem z operatorem dochodzą do wniosku, że to może być rana postrzałowa. Operator wzywa policję i zabrania kobiecie uciskać ranę. Każe trzymać rannego w pozycji leżącej z podkurczonymi nogami. Nagle ktoś dzwoni do drzwi. Za drzwiami stoi drugi mężczyzna, który twierdzi, że tamten ranny spowodował wypadek i koniecznie musi z nim porozmawiać. Kobieta, będąc wciąż na linii z operatorem 112 i za jej radą, nie wpuszcza go. W odwecie mężczyzna za drzwiami zaczyna jej grozić pistoletem. Kobieta zamyka się na wszystkie spusty, także drzwi do ogrodu. Operator każe jej się ukryć w domu i czekać na przyjazd policji. Kobieta ukrywa się w sypialni na górze. Napastnik wybija okno i wchodzi do środka…

Materiał jest dostępny na całym świecie.
Zobacz więcej