Cztery wesela - Odcinek 7

„Postaw się, a zastaw się” – to przysłowie, które idealnie pasuje do uroczystości weselnych. A na co stawiają uczestniczki „Czterech wesel”? I czy przyszli mężowie mają jakiekolwiek prawo głosu? Kasia to zdecydowana kobieta o silnym charakterze. Zapewnia, że jej wesele będzie idealne. Pojawi się także element kaszubskiej tradycji – para młoda po wyjściu z kościoła rozpocznie procesję po całej wsi. Tak, aby wszyscy mieszkańcy mogli złożyć nowożeńcom życzenia. Karolina stawia na rodzinne wesele, które prawie w całości sama zorganizowała. Jedynym elementem, który pozostawiła przyszłemu mężowi, jest oprawa muzyczna. Skryta Ania chce zrobić konkurentkom niespodziankę, dlatego niewiele opowiada o swoim weselu. Lakonicznie zaprasza na „uroczystość na wodzie”. Panny młode będą jednak przygotowane – przyjdą w asyście… dmuchanego różowego flaminga! Anastazja przymierzyła blisko 60 sukien ślubnych, nim znalazła „tę jedyną”. Czy to znaczy, że każdy inny detal ślubny także wybierała tak pieczołowicie? Jedno jest pewne – z wesela nikt nie wyjdzie głodny, bo weselne menu – jak zapewnia Anastazja – to punkt honoru jej przyszłego męża.

Materiał jest dostępny na całym świecie.